Infolinia czynna 7 dni w tygodniu 222 210 800
operacja

Choroby przewlekłe a ubezpieczenie zdrowotne – gdzie kończy się ochrona?

Anna  Untek Anna Untek

Prywatne ubezpieczenie zdrowotne kusi wizją szybkiego dostępu do lekarzy i badań bez kolejek. Jednak osoby cierpiące na choroby przewlekłe (np. cukrzyca, nadciśnienie, astma, choroby tarczycy) często zastanawiają się, czy polisa pokryje leczenie.

Prywatne ubezpieczenie zdrowotne kusi wizją szybkiego dostępu do lekarzy i badań bez kolejek. Jednak osoby cierpiące na choroby przewlekłe (np. cukrzyca, nadciśnienie, astma, choroby tarczycy) często zastanawiają się, czy polisa pokryje leczenie już istniejących schorzeń i jakich ograniczeń mogą się spodziewać

Ubezpieczyciele oceniają ryzyko zdrowotne klientów na podstawie tzw. deklaracji zdrowia (ankiety medycznej). Przy zakupie indywidualnej polisy będziesz musiał ujawnić swoje obecne choroby i dolegliwości, historię leczenia, przyjmowane leki itp. Na tej podstawie towarzystwo decyduje, czy Cię ubezpieczy i na jakich warunkach. Niestety, zdarza się, że firma ubezpieczeniowa odmawia sprzedaży polisy osobom poważnie lub przewlekle chorym (uznając je za zbyt wysokie ryzyko). Na przykład przy wypełnianiu ankiety medycznej w Allianz padają pytania o schorzenia układu krążenia (choroby serca, nadciśnienie), oddechowego (astma, POChP), nerwowego (padaczka, stwardnienie rozsiane) czy kostno-stawowego – ujawnienie takich chorób może skutkować wyższą składką lub nawet odmową zawarcia umowy.

Dobra wiadomość jest taka, że stabilne, kontrolowane choroby przewlekłe często są akceptowane przez ubezpieczycieli. Na przykład cukrzyca w wyrównanej postaci, nadciśnienie tętnicze czy astma oskrzelowa zazwyczaj nie przekreślają szans na polisę – towarzystwa są skłonne objąć ochroną osoby na nie chorujące. Znacznie trudniej ubezpieczyć się przy cięższych diagnozach (np. nowotwór w trakcie leczenia), ale i tu pojawiają się specjalne oferty, zwykle z obostrzeniami i wyższą składką.

Kluczowe jest zrozumienie zasady dotyczącej tzw. chorób istniejących przed zawarciem umowy. Standardowo polisa zdrowotna pokrywa jedynie te choroby i zdarzenia, które wystąpią po rozpoczęciu ochrony. Mówiąc prościej – ubezpieczenie nie obejmie leczenia schorzeń zdiagnozowanych lub trwających przed podpisaniem umowy. Ubezpieczyciel odpowiada finansowo tylko za problemy zdrowotne, które pojawią się w okresie ważności polisy. Tę regułę trzeba mieć na uwadze planując zakres ochrony – przewlekła choroba, z którą już się zmagasz, z perspektywy firmy jest tzw. stanem przedubezpieczeniowym, zwykle wyłączonym z odpowiedzialności.

Karencje i wyłączenia odpowiedzialności – jak chronią się ubezpieczyciele?

Towarzystwa ubezpieczeniowe stosują różne mechanizmy, by ograniczyć sytuacje, w których klient wykupuje polisę już wiedząc o chorobie i natychmiast chce korzystać z drogich świadczeń. Dwa najważniejsze pojęcia to karencja oraz wyłączenie odpowiedzialności:

  • Wyłączenia odpowiedzialności za choroby istniejące wcześniej: Jak wspomniano, standardem jest brak ochrony na zdarzenia związane z chorobami uprzednio występującymi. W praktyce oznacza to, że ubezpieczenie nie pokryje kosztów leczenia schorzenia, które zdiagnozowano przed rozpoczęciem polisy. Ten punkt bywa zapisany w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia drobnym drukiem. Przykładowo, jeśli ktoś od lat choruje na cukrzycę, to koszty jej leczenia nie zostaną zrefundowane z nowo kupionej polisy zdrowotnej. Nie warto ukrywać takiej choroby – zatajenie poważnego faktu zdrowotnego w deklaracji może skutkować odmową wypłaty świadczeń, odstąpieniem od umowy, a nawet całkowitym unieważnieniem polisy po wykryciu nieprawdy.
  • Karencja (okres wyczekiwania): Jest to czasowe zawieszenie pełnej ochrony na początku trwania umowy. Przez określony okres – np. 3 miesiące, 6 miesięcy, a czasem dłużej – ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów wybranych świadczeń mimo opłacania składki. Karencje dotyczą zwłaszcza najdroższych lub nadużywanych usług. Bywają one nakładane również na leczenie wcześniej istniejących chorób przewlekłych, jeśli ubezpieczyciel zgodzi się je objąć ochroną. W praktyce firmy często zastrzegają, że przez pierwsze X miesięcy polisy nie sfinansują świadczeń związanych z chorobą rozpoznaną przed zawarciem umowy. Czasem po tym okresie pewne ograniczone świadczenia mogą zostać udostępnione, ale bywa i tak, że dane schorzenie jest całkowicie wyłączone z zakresu ubezpieczenia na cały czas trwania umowy.

Karencje zabezpieczają też przed sytuacją, gdy ktoś wykupuje polisę tylko po to, by natychmiast skorzystać z kosztownego zabiegu, a następnie rezygnuje z ubezpieczenia. Dlatego najdłuższe okresy wyczekiwania dotyczą świadczeń typu opieka okołoporodowa, rehabilitacja czy stomatologia. Przykładowo w pakiecie Signal Iduna Pełnia Zdrowia karencja na zabiegi szpitalne wynosi 4 miesiące, a na prowadzenie ciąży i poród aż 12 miesięcy. Inny ubezpieczyciel, InterRisk, wprowadził 60 dni karencji na rehabilitację i 120 dni na operacje jednodniowe. Oznacza to, że np. z fizjoterapii można skorzystać dopiero po 2 miesiącach ciągłości ubezpieczenia. Takie zapisy są powszechne – większość polis ma coś objęte karencją lub limitami świadczeń.

Warto dokładnie przeanalizować OWU przed zakupem – znajdziemy tam listę wyłączeń (za co ubezpieczyciel nie odpowiada) oraz wykaz karencji i limitów. Jeżeli Twoja choroba przewlekła jest wymieniona w wyłączeniach, polisa nie zapewni na nią ochrony. Jeśli zaś świadczenia, z których chcesz korzystać, są objęte karencją – będziesz musiał poczekać określony czas na możliwość skorzystania z nich.

Leczenie cukrzycy, nadciśnienia, astmy – czy polisa to sfinansuje?

Jak w praktyce wygląda pokrycie kosztów związanych z konkretnymi chorobami przewlekłymi? 

  • Cukrzyca: Jeśli chorujesz na cukrzycę przed zawarciem polisy, większość ubezpieczeń nie pokryje bezpośrednio kosztów leczenia cukrzycy – takich jak wizyty u diabetologa, badania kontrolne (np. poziomu glukozy, HbA1c) czy leki (insulina, paski testowe). Choroba ta zostanie uznana za istniejącą wcześniej, więc standardowo pozostaje poza zakresem odpowiedzialności ubezpieczyciela. Co innego, gdy zachorujesz już w trakcie trwania polisy: wówczas ubezpieczenie obejmie diagnostykę i wizyty u specjalistów zgodnie z pakietem. Większość kompleksowych polis umożliwia konsultacje u diabetologa czy endokrynologa (często nielimitowane) oraz wykonywanie niezbędnych badań laboratoryjnych w ramach składki. Na przykład w ubezpieczeniu Compensa Zdrowie konsultacje u diabetologa i pakiet badań (morfologia, glukoza, cholesterol itd.) są dostępne bez limitu w każdym wariancie polisy. Koszty leków na cukrzycę (insulina, leki doustne) zasadniczo nie są refundowane z polisy zdrowotnej – za leki płaci pacjent we własnym zakresie lub korzysta z refundacji NFZ. Pewnym rozwiązaniem może być dodatkowe ubezpieczenie lekowe albo rozszerzenie polisy – np. Allianz oferuje opcję zwrotu kosztów zakupionych leków do limitu 1000 zł rocznie. Jest to jednak wyjątek; standardowa polisa skupia się na finansowaniu usług medycznych, a nie recept.
  • Nadciśnienie tętnicze: Ta choroba przewlekła często bywa akceptowana przez ubezpieczyciela, zwłaszcza jeśli jest dobrze kontrolowana lekami. Nadciśnienie zdiagnozowane przed zawarciem umowy może zostać wpisane do wyłączeń – polisa nie pokryje kosztów wizyt u kardiologa czy leków na obniżenie ciśnienia, które były konieczne już wcześniej. Niemniej samo posiadanie nadciśnienia zwykle nie uniemożliwia zakupu polisy. W trakcie trwania ubezpieczenia natomiast, jeśli pojawią się powikłania lub nowe problemy kardiologiczne, pacjent ma prawo do konsultacji kardiologicznych, badań (np. EKG, holter, badania krwi) w ramach polisy. Leki na nadciśnienie (które przyjmuje się przewlekle) nie podlegają zwrotowi – wyjąwszy sytuacje, gdy ubezpieczyciel przewidział niewielki ryczałt na leki lub gdy hospitalizacja z powodu nadciśnienia uprawnia do jednorazowego świadczenia (to zależy od konstrukcji polisy). Trzeba też pamiętać, że przy odnowieniu umowy ubezpieczyciel zweryfikuje wykorzystanie usług – jeśli z powodu nadciśnienia często korzystamy z lekarzy i badań, składka w kolejnym roku może wzrosnąć.
  • Astma oskrzelowa: Astma istniejąca przed zakupem polisy zapewne zostanie uznana za chorobę przewlekłą wyłączoną z odpowiedzialności. Oznacza to, że wizyty u pulmonologa/alergologa, spirometrie czy leki wziewne nie będą finansowane przez ubezpieczyciela, przynajmniej przez pierwszy okres ochrony (lub w ogóle). Jeżeli jednak astma rozwinie się lub zostanie zdiagnozowana już w trakcie trwania ubezpieczenia, pacjent zostanie objęty opieką – polisa pokryje konsultacje u alergologa czy pulmonologa, testy diagnostyczne, kontrole czynnościowe płuc itp., zgodnie z warunkami pakietu. Leki na astmę (sterydy wziewne, inhalatory) ponownie pozostają po stronie pacjenta (ew. w ramach NFZ). Uwaga: niektóre polisy mogą wymagać, by astma była stabilna przez pewien czas przed zawarciem umowy – w przeciwnym razie mogą wprowadzić karencję, np. brak refundacji za zaostrzenia choroby w pierwszych miesiącach od startu polisy.
  • Choroby tarczycy: Problemy z tarczycą (np. niedoczynność Hashimoto) to kolejny powszechny przypadek. Już zdiagnozowana choroba tarczycy przed zawarciem polisy zazwyczaj nie będzie objęta ochroną – tzn. wizyty u endokrynologa, badania poziomu hormonów (TSH, FT3, FT4) czy USG tarczycy związane z wcześniej wykrytą chorobą trzeba będzie finansować samodzielnie. Natomiast ubezpieczenie może pokrywać te usługi, jeśli choroba wyjdzie na jaw dopiero w trakcie jego trwania. W praktyce, wiele pakietów obejmuje konsultacje endokrynologiczne (często wymagane są skierowania) oraz badania hormonalne w ramach profilaktyki, więc nawet nowo wykryte schorzenie można prowadzić prywatnie z polisy. Koszt leków hormonalnych (np. lewotyroksyny) nie podlega zwrotowi z polisy. Jeżeli choroba tarczycy wymaga operacji (np. usunięcia wola guzowatego), to polisa pokryje koszt zabiegu tylko jeśli przewidziano w niej leczenie szpitalne i jeśli problem pojawił się po wykupieniu ubezpieczenia. Gdy operacja była zaplanowana wcześniej, ubezpieczyciel niestety nie sfinansuje takiego leczenia.
  • Inne schorzenia przewlekłe: W podobny sposób traktowane są m.in. choroby reumatyczne, choroby skóry (np. łuszczyca), alergie przewlekłe, choroby psychiczne czy przewlekłe choroby nerek i wątroby. Istnieją co prawda specjalistyczne produkty ubezpieczeniowe skupione na konkretnych chorobach (np. polisa na wypadek nowotworu, ubezpieczenia lekowe, dodatki na wypadek poważnego zachorowania), ale typowe ubezpieczenie zdrowotne opiera się na zasadzie nieobejmowania chorób już istniejących przed umową. W razie wątpliwości należy dopytać agenta lub konsultanta, czy nasza konkretna dolegliwość będzie objęta ochroną. Dla własnego spokoju ducha – poprośmy o potwierdzenie na piśmie lub wskażmy zapis w OWU.

Podsumowując: prywatna polisa zdrowotna może być bardzo pomocna w monitorowaniu i leczeniu choroby przewlekłej, ale tylko wtedy, gdy choroba pojawi się już po wykupieniu ubezpieczenia. W takim przypadku ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć koszty leczenia nowej diagnozy zgodnie z zakresem umowy. Jednak przy chorobach znanych wcześniej – trzeba liczyć się z wykluczeniami lub ograniczeniami finansowania ich terapii.

Deklaracja zdrowia – szczerość naprawdę popłaca

Deklaracja zdrowia to formularz medyczny, który wypełniasz przed zawarciem indywidualnego ubezpieczenia zdrowotnego. Pytania dotyczą przebytych chorób, hospitalizacji, przyjmowanych leków, wyników badań, a nawet historii chorób w rodzinie i stylu życia. Należy odpowiadać na nie rzetelnie i zgodnie z prawdą. Ubezpieczyciel i tak może poprosić o wgląd w dokumentację medyczną od Twoich lekarzy lub z NFZ, aby zweryfikować stan zdrowia. Próba zatajenia poważnej choroby to igranie z ogniem – jeśli wyjdzie na jaw, firma może odmówić wypłaty świadczenia, a nawet rozwiązać umowę wstecznie z powodu podania nieprawdziwych informacji. Co istotne, według polskiego prawa ubezpieczyciel ma ograniczony czas na zakwestionowanie nieujawnionej choroby (zwykle do 3 lat od zawarcia umowy). Nie zmienia to faktu, że uczciwość jest najlepszą strategią – dzięki pełnej informacji ubezpieczyciel może zaproponować polisę dostosowaną do Twojej sytuacji (np. z dodatkową klauzulą, wyższą składką lub wyłączeniem konkretnego schorzenia). Masz wtedy jasność, co jest objęte ochroną, a co nie.

W deklaracji zdrowia często pojawia się pytanie wprost: czy cierpisz na chorobę przewlekłą? Przykładowo PZU, Signal Iduna czy Allianz zapytają o choroby układu krążenia, oddechowego, nerwowego, endokrynologicznego itd. Odpowiedź twierdząca nie przekreśla automatycznie szansy na polisę, ale powoduje dodatkową ocenę ryzyka. Towarzystwo może poprosić o aktualne wyniki badań lub zaświadczenie od lekarza prowadzącego, że stan jest stabilny. Na tej podstawie wydaje decyzję: akceptacja (czasem z wyłączeniem odpowiedzialności za daną chorobę), propozycja polisy z wyższą składką, albo odmowa.

Czy można wykupić ubezpieczenie zdrowotne mimo choroby? Tak, ale warunki mogą odbiegać od standardowych. Ubezpieczyciel może wprowadzić okres karencji na świadczenia związane z Twoją chorobą (np. przez pierwsze 6 miesięcy nie skorzystasz z konsultacji w jej zakresie) albo całkowicie wyłączyć ją z ochrony. Mimo tych ograniczeń, warto rozważyć polisę – zapewni Ci ona szereg innych korzyści, np. szybki dostęp do lekarzy w przypadku nowych dolegliwości, konsultacje kontrolne w komfortowych warunkach, profilaktykę innych chorób. Nawet jeżeli ubezpieczenie nie opłaci wszystkiego związanego z Twoją przewlekłą chorobą, może znacząco poprawić jakość życia, umożliwiając regularny monitoring stanu zdrowia i szybkie reagowanie na ewentualne pogorszenia.

Ciekawostka: na polskim rynku są już oferty bardziej przyjazne osobom z historią chorób. Przykładem jest Compensa Zdrowie, gdzie nie stosuje się wyłączeń odpowiedzialności dla chorób uprzednio występujących – ubezpieczyciel z góry zakłada brak takich ograniczeń. Co więcej, w niektórych wariantach grupowych nie wymaga się nawet ankiety medycznej przy przystąpieniu. Takie produkty to rzadkość, lecz pokazują kierunek zmian – rosnącą konkurencję o klienta skłania firmy do łagodzenia podejścia do chorób przewlekłych.

Polisa indywidualna czy grupowa? 

Na ochronę zdrowotną możesz się zdecydować samodzielnie (polisa indywidualna) lub skorzystać z oferty grupowej polisy zdrowotnej (np. ubezpieczenie pracownicze finansowane przez pracodawcę lub współfinansowane). W kontekście chorób przewlekłych różnice są następujące:

  • Akceptacja i ocena stanu zdrowia: W przypadku polisy indywidualnej to Ty wypełniasz szczegółową ankietę zdrowotną, a ubezpieczyciel może na jej podstawie wykluczyć pewne choroby z ochrony lub odmówić zawarcia umowy. Polisa grupowa z reguły tego nie wymaga – zazwyczaj nie musisz ujawniać stanu zdrowia przy dołączeniu do ubezpieczenia pracowniczego. Grupa (np. wszyscy pracownicy firmy) jest traktowana całościowo, więc choroby przewlekłe jej członków nie są indywidualnie ekskludowane w momencie przystąpienia. Dzięki temu osoby przewlekle chore łatwiej uzyskują ochronę w ramach grupy. W praktyce oznacza to, że np. cukrzyk zatrudniony w firmie z polisą grupową PZU lub Allianz może normalnie korzystać z konsultacji specjalistów i badań w ramach pakietu – nikt nie „odcina” mu świadczeń z powodu jego choroby przy starcie umowy. Uwaga: Mimo braku ankiet, OWU polisy grupowej może zawierać ogólny zapis wyłączający odpowiedzialność za leczenie chorób istniejących przed okresem ubezpieczenia. Jednak egzekwowanie tego bywa trudne, bo skoro ubezpieczyciel nie zbierał informacji o stanie zdrowia pracowników, to często po prostu realizuje wszystkie świadczenia zgodnie z zakresem polisy.
  • Zakres i limity świadczeń: Polisy grupowe są zwykle negocjowane dla większej liczby osób, więc ich zakres bywa standaryzowany. Często oferują podstawową opiekę ambulatoryjną – konsultacje u wielu specjalistów (internista, kardiolog, alergolog itd.), pakiet badań laboratoryjnych i diagnostycznych, czasem prostą rehabilitację czy kilka wizyt stomatologicznych. Wyspecjalizowane leczenie szpitalne czy poważne operacje nie zawsze wchodzą w pakiet grupowy (chyba że firma wykupiła bardzo rozbudowany wariant). Polisa indywidualna daje więcej możliwości dopasowania – możesz wybrać wariant podstawowy albo rozszerzyć ochronę o leczenie szpitalne, poważne zachorowania, refundację leków itp. Jeśli masz konkretną chorobę przewlekłą, indywidualnie możesz poszukać polisy, która najlepiej odpowiada Twoim potrzebom (np. zawiera nielimitowany dostęp do danego specjalisty czy rehabilitacji). W grupie masz narzucony przez pracodawcę zakres – np. pakiet bez rehabilitacji, co dla osoby z chorobą kręgosłupa będzie minusem.
  • Koszty i ciągłość ochrony: Grupowe ubezpieczenie zdrowotne bywa tańsze (pracodawca często pokrywa całość lub część składki, a dla dodatkowo ubezpieczonych członków rodziny oferowana jest cena grupowa). Dla osoby z chorobą przewlekłą koszt prywatnego leczenia może być znaczny, więc dołączenie do grupy pracowniczej jest finansowo bardzo korzystne. Należy jednak pamiętać, że polisa grupowa działa tak długo, jak jesteś członkiem grupy – np. w okresie zatrudnienia. Utrata pracy oznacza zwykle koniec ochrony (choć czasem ubezpieczyciel umożliwia kontynuację polisy już indywidualnie, na nowych warunkach). Z kolei polisa indywidualna daje Ci ciągłość niezależnie od miejsca pracy, ale ubezpieczyciel co rok może aktualizować warunki. Jak pisaliśmy wcześniej, przy odnowieniu umowy może np. podnieść składkę lub nie zgodzić się na kontynuację ochrony, jeśli Twoje zdrowie znacząco się pogorszyło. W grupie takie indywidualne podejście nie występuje – ryzyko rozkłada się na całą populację ubezpieczonych i to pracodawca negocjuje warunki na kolejny rok dla wszystkich.

Dla osób z istniejącymi chorobami przewlekłymi polisa grupowa bywa łatwiejszą drogą do prywatnej opieki medycznej – brak wstępnej selekcji i duża grupa ryzyka sprzyjają temu, że chronicznie chorzy „przemycają się” do systemu ochrony bez wykluczeń. Indywidualna polisa daje większą elastyczność w doborze zakresu, ale wymaga szczerej deklaracji zdrowia i może wiązać się z pewnymi ograniczeniami w odniesieniu do znanych chorób.

Abonament medyczny a polisa – co lepsze dla chorego przewlekle?

Na rynku, obok ubezpieczeń, funkcjonują tzw. abonamenty medyczne (pakiety medyczne) oferowane przez sieci prywatnych klinik (np. LUX MED, Medicover, Enel-Med) lub przez ubezpieczycieli we współpracy z sieciami. Abonament to de facto prywatna opieka zdrowotna opłacana ryczałtem – płacisz miesięczną lub roczną opłatę, aby mieć dostęp do lekarzy i badań w danej sieci placówek. Jak to wygląda z perspektywy osoby chorej przewlekle?

Zalety abonamentu: W abonamencie nie ma ankiety medycznej ani wykluczania chorób – możesz go wykupić niezależnie od stanu zdrowia. Dostajesz określony zakres usług i z nich korzystasz. Dla chorego przewlekle to duży plus, bo od razu po wykupieniu pakietu może umawiać wizyty u specjalistów, których potrzebuje, bez obaw, że coś zostanie odrzucone z powodu historii choroby. Abonamenty często zapewniają nielimitowane konsultacje u lekarzy pierwszego kontaktu i wielu specjalistów, standardowe badania laboratoryjne, USG, RTG itp. Jeśli Twoja choroba wymaga częstych kontroli, abonament pozwoli Ci je robić szybko i wygodnie. Nie musisz też zbierać rachunków ani składać wniosków o refundację – po prostu idziesz do lekarza w ramach sieci, a rozliczenie odbywa się bezgotówkowo.

Ograniczenia abonamentu: Abonament medyczny jest ograniczony do placówek danej sieci – musisz korzystać z lekarzy i laboratoriów należących do usługodawcy lub jego partnerów. Jeśli Twoja choroba wymaga super-specjalisty spoza tej sieci, abonament nie zwróci Ci kosztów ewentualnej prywatnej wizyty gdzie indziej (w przeciwieństwie do niektórych polis, które dopuszczają refundację poza siecią). Ponadto abonamenty często mają limity świadczeń – np. określoną liczbę wizyt u danego specjalisty rocznie czy pulę badań. Po przekroczeniu limitu albo musisz zapłacić za kolejne wizyty, albo uzyskać zgodę na wyjątek. Dla osoby przewlekle chorej, która intensywnie korzysta z opieki, istnieje ryzyko wyczerpania tych limitów. Wreszcie, typowe abonamenty nie obejmują poważniejszych procedur (operacji, hospitalizacji) – skupiają się na opiece ambulatoryjnej. Jeśli Twój stan wymaga zabiegu szpitalnego, abonament Ci go nie sfinansuje (chyba że wykupiony pakiet premium to przewiduje, ale to rzadkie). Leków również abonament nie pokrywa, podobnie jak polisa – nadal korzystasz z e-recept i wykupujesz je we własnym zakresie.

Stabilność opieki: Abonamenty często są zawierane na rok (czasem na czas zatrudnienia w firmie, jeśli to benefit pracowniczy). Niektóre pakiety indywidualne odnawiają się automatycznie co miesiąc. Tu warto zaznaczyć, że abonament to umowa cywilna na usługi medyczne, a nie ubezpieczenie – w związku z tym dostawca teoretycznie może odmówić przedłużenia umowy po upływie okresu, choć w praktyce rzadko się to zdarza w przypadku klientów indywidualnych. Natomiast w polisach ubezpieczeniowych obowiązuje zasada, że ubezpieczyciel nie wypowie umowy przed końcem okresu, ale na nowy rok może zaoferować inne warunki. W abonamencie, jeśli płacisz składkę, masz ciągłość usług, dopóki dostawca utrzymuje ofertę.

Co wybrać przy chorobie przewlekłej? To zależy od potrzeb. Abonament medyczny bywa świetnym rozwiązaniem, gdy chcesz bez czekania korzystać z konsultacji i badań kontrolnych w ramach swojej choroby – np. regularne wizyty u endokrynologa, badania krwi co miesiąc. Nie spotkają Cię wyłączenia ani karencje, po prostu używasz pakietu do woli (w granicach jego zakresu). Jednak abonament nie zabezpieczy Cię finansowo na wypadek poważniejszych zdarzeń – nie dostaniesz świadczenia pieniężnego w razie zaostrzenia choroby, nie sfinansuje specjalistycznej operacji ani kosztów leczenia szpitalnego. Ubezpieczenie zdrowotne może oferować szerszą ochronę finansową (np. pokrycie kosztów hospitalizacji, zabiegu, rehabilitacji poszpitalnej, a nawet jednorazowe świadczenie za poważne zachorowanie). Przy przewlekłej chorobie warto więc rozważyć połączenie obu rozwiązań: abonament (dla bieżącej opieki ambulatoryjnej) + polisa (dla zabezpieczenia na wypadek powikłań lub innych chorób).

Na koniec pamiętaj: żadne prywatne ubezpieczenie zdrowotne nie zastąpi Ci w pełni publicznego systemu NFZ. Zakres prywatnej opieki jest węższy – firmy selekcjonują świadczenia i klientów. Przy bardzo kosztownym leczeniu choroby przewlekłej (np. dializy, biologiczne terapie lekowe, opieka długoterminowa) i tak podstawą pozostanie NFZ lub własna kieszeń. Prywatna polisa czy abonament to uzupełnienie, które ma Ci zapewnić wygodę i szybkość dostępu do wielu usług, ale ma swoje „granice ochrony” – szczególnie odczuwalne właśnie przy schorzeniach przewlekłych. Warto je znać zawczasu, aby świadomie wybrać najlepszą opcję dla siebie i nie być rozczarowanym w trudnej chwili.

Ubezpieczenia na życie
Ubezpieczenia zdrowotne
Ubezpieczenia NNW
Ubezpieczenia turystyczne
Ubezpieczenia komunikacyjne
Ubezpieczenia nieruchomości
Ubezpieczenia finansowe
Prawo ubezpieczeniowe
Poliseo pamięta o końcu Twojego
ubezpieczenia
Wypełnij formularz, a przypomnimy Ci o zakończeniu polisy!
Pomoc w wyborze ubezpieczenia
Zostaw swój telefon - oddzwonimy i pomożemy Ci wybrać najlepszy pakiet.
Możesz także do nas zadzwonić:
222 210 800